PETYCJA POPARCIA W SPRAWIE WZMOCNIENIA ROLI RAD OSIEDLI WE WROCŁAWIU

NIEZALEŻNY KONGRES OSIEDLOWY

Jako Mieszkańcy Wrocławia, obecni i byli Radni Osiedlowi, osoby planujące kandydowanie w nadchodzących wyborach do Rad Osiedli oraz sympatycy społecznych ruchów miejskich i działań obywatelskich, zwracamy się z niniejszą petycją do Prezydenta Wrocławia oraz Rady Miejskiej Wrocławia o realne wsparcie i wdrożenie postulatów wypracowanych podczas pierwszego Niezależnego Kongresu Osiedlowego.

Kongres odbył się 13 września 2025 roku i zgromadził przedstawicieli wielu Wrocławskich osiedli, środowisk społecznych oraz osoby aktywnie zaangażowane w sprawy lokalne. W obliczu kończącej się w 2026 roku pięcioletniej kadencji Rad Osiedli oraz nadchodzących wyborów, uznajemy ten moment za kluczowy dla przyszłości samorządu osiedlowego we Wrocławiu. Radni Osiedlowi pełnią swoją funkcję społecznie, działając najbliżej mieszkańców i najlepiej znając realne lokalne potrzeby, wyzwania oraz potencjały rozwojowe. Zaangażowanie Radnych Osiedlowych może przynieść rzeczywiste i trwałe efekty jedynie wówczas, gdy funkcjonowanie jednostek pomocniczych gminy oparte jest na stabilnych, przejrzystych i nowoczesnych zasadach. Dotychczasowe doświadczenia jednoznacznie wskazują, że bez systemowych zmian potencjał osiedli pozostaje w dużej mierze niewykorzystany oraz pozbawiony sprawczości.

POODPISZ PETYCJA DO PREZYDENTA WROCŁAWIA I RADY MIEJSKIEJ WROCŁAWIA

My niżej podpisani, uznajemy, że osiedla stanowią fundament życia lokalnego oraz kluczowy element naszej wspólnoty samorządowej. To właśnie w osiedlach koncentruje się codzienne życie mieszkańców, ich potrzeby i wyzwania, a także potencjał dla rozwoju społecznego i obywatelskiego. Dostrzegamy jednak, że dotychczasowy model funkcjonowania osiedli w Gminie Wrocław wymaga dalszych zmian, aby sprostać nowym wyzwaniom. Potrzebna jest wspólnie nakreślona wizja, która uczyni z osiedli realnie sprawcze organy samorządu lokalnego, wyposażone w odpowiednie kompetencje, narzędzia i zasoby. Kierując się zasadą odpowiedzialności za nasze małe ojczyzny, przedstawiamy poniżej memorandum zawierające postulaty, które powinny stać się podstawą reformy osiedli w naszym mieście.

1. KOMPLEKSOWA REFORMA OSIEDLI
- Szeroka i kompleksowa analiza potrzebnych zmian uwzględniająca jednocześnie ważne aspekty funkcjonowania osiedli.
- Prowadzenie rzetelnych konsultacji z Mieszkańcami oraz Radami Osiedli.
- Transparentny dostęp do informacji dotyczących przebiegu prac Zespołu ds. Reformy Osiedli oraz regularna publikacja podjętych ustaleń.

2. PILNA CYFRYZACJA OSIEDLI
- Wprowadzenie cyfrowego rejestru uchwał, pism, wniosków oraz otrzymanych odpowiedzi.
- Obowiązkowa transmisja audiowizualna przebiegu sesji i komisji Rad Osiedli wraz z umożliwieniem prac w trybie hybrydowym.
- Wdrożenie jednolitej platformy cyfrowej do komunikacji z mieszkańcami, zgłaszania problemów i prowadzenia konsultacji.

3. WZMOCNIENIE KOMPETENCJI, SPRAWCZOŚCI I ZNACZENIA OSIEDLI
- Umożliwienie kierowania uchwał i wniosków w formie „interpelacji” oraz obowiązku otrzymania odpowiedzi w określonym terminie.
- Wprowadzenie mechanizmu udziału przedstawicieli osiedli w posiedzeniach komisji i sesjach Rady Miejskiej oraz cyklicznych spotkań z władzami miasta.
- Możliwość korzystania z pomieszczeń i lokali obiektów gminnych bez zbędnych formalności  i opłat, a także do bezpłatnego dyżuru radców prawnych.

4. STABILNE FINANSE OSIEDLI
- Wdrożenie jednolitego i przejrzystego algorytmu podziału środków budżetowych dostosowanego do powierzchni osiedla, liczby mieszkańców oraz zabudowy mieszkalnej.
- Stworzenie Funduszu Infrastruktury Osiedlowej dotyczącego bieżących remontów, modernizacji i napraw istniejącej infrastruktury publicznej.
- Ustalenie podstawowych stawek diet Radnych Osiedlowych w zależności od pełnionych funkcji, finansowanych bezpośrednio z budżetu gminy.

PODSUMOWANIE

Wzywamy zatem Prezydenta Wrocławia oraz Radę Miejską Wrocławia do podjęcia rzeczywistego, partnerskiego dialogu z przedstawicielami osiedli oraz do wdrożenia powyższych postulatów jako elementu kompleksowej reformy jednostek pomocniczych gminy. Przedstawione postulaty stanowią efekt szerokiej debaty, wymiany doświadczeń oraz wspólnej pracy Radnych Rad Osiedli, Mieszkańców, społeczników i ekspertów, zaangażowanych w sprawy lokalne z perspektywy praktycznej i obywatelskiej.


Wybory w KO: stronnicy ratusza łączą siły, czy Jaros pójdzie va banque?

Ratusz otwiera szampana. Już dawno we Wrocławiu tak wiele nie zależało od tak niewielu. W najlepsze trwają układanki w Koalicji Obywatelskiej. Mamy poniedziałek, a nie ucichł huk wystrzelonych korków z butelek szampana we wrocławskim ratuszu. Anna Sobolak wycofała się z kandydowania na szefową miejskich struktur KO i zdecydowała się o poparciu urzędowego pupilka — Roberta Leszczyńskiego. Razem mogą liczyć na sto kilkadziesiąt głosów i zająć istotną pozycję w walce o zwycięstwo. To pierwszy ruch jednoczący frakcje Śmieciowych Królowych (Granowskiej i Sobolak) z frakcją urzędniczą.

Władza lubi spokój

To dobry znak dla wszystkich, których cieszy ekipa, która czerpie szerokimi strumieniami korzyści z władzy we Wrocławiu. Dla wszystkich, którzy bezrefleksyjnie poparli przekazanie następnych 30 mln zł na Śląsk Wrocław, popierają niepobieranie należytej kontrybucji od spekulantów na rynku patodeweloperskim, tworzą szklarniowe warunki do rozwoju prywatnych firm śmieciowych i wspierają panoszącą się po mieście i wszechobecną kolesiozę.

Kanapy wracają do gry

Czy Leszczyński uzyska poparcie kanap w gabinecie Grzegorza Schetyny przy ul. Ofiar Oświęcimskich? Póki co oficjalnym kandydatem na szefa wrocławskich struktur KO jest Jarosław Duda-Latoszewski. Kiedyś członek rządu i europoseł, dziś prezes wojewódzkiego DOLMED-u, który obrusza się, gdy ktoś nazwie go kierownikiem przychodni. Po odsunięciu środowiska kanapowego od wpływów w piłkarskim Śląsku Wrocław na pewno połączenie sił ze stronnictwem ratuszowym będzie trudne, ale nie niemożliwe. Sto kilkadziesiąt głosów Leszczyńskiego i 30–40 Dudy to poważna zaliczka do starcia, które nadchodzi wielkimi krokami.

Dwór się kruszy

Czy taka liczba głosów wystarczy? Na pewno będzie łatwiej wobec podziału w dawnym środowisku Jarosa. Od wiceministra w rządzie Donalda Tuska odwróciło się wielu wiernych mu przez lata działaczy. Kością niezgody była polityka szarej eminencji na dworze Jarosa, czyli Maurycego Graszewicza. Ten, zamiast pozyskiwać poparcie dla swojego pryncypała, to je trwonił angażując się w konflikty, obrażając się i przede wszystkim nieustannie intrygując.

Bunt Bryłki

Punktem przełomowym było zerwanie się spod kontroli Graszewicza Krzysztofa Bryłki, który pokazał, że posiada własną pozycję w partii. Nie dość, że nie pozwolił wymienić się w kole na osobę z otoczenia rodzinno-towarzyskiego Graszewicza, to zgłosił swoją kandydaturę na szefa KO we Wrocławiu. Bryłka to były szef koła Wrocław w Nowoczesnej, bez sukcesów ubiegał się o mandat poselski. Po przejściu do Platformy był identyfikowany z Jarosem.

Jaros gra va banque

Według coraz częściej pojawiających się informacji w sztabie Jarosa zrozumieli już, że wystawianie Graszewicza byłoby strategicznym błędem i obnażyłoby słabość środowiska. Dlatego otoczenie wiceministra z Wrocławia podjęło decyzję o zmianie kandydata. Jednak nie chodzi o logiczną — wydawać by się mogło — decyzję o zakopaniu topora wojennego i poparcie Bryłki, a start… samego Michała Jarosa.

Jaros, mimo poniesionych strat, w partii jest nadal popularny. Ostro wypowiada się o polityce miejskiej, jednak w poglądzie na współpracę z magistratem osamotniony przez radnych wybranych z list ułożonych mu przez Graszewicza. Czy wystarczy mu głosów, by przegonić ewentualny sojusz Leszczyńskiego i Dudy? Z pewnością dużo łatwiej byłoby, gdyby nie to, że jego środowisko będzie miało dwóch kandydatów — jego samego i Bryłkę. Wygląda na to, że w związku z tym wypadają z gry o najwyższe stawki, choć Jaros zarejestrował swoją kandydaturę tylko na poziomie regionalnym. Jak będzie ostatecznie? Dowiemy się w najbliższych dniach.

Cichy gracz z Nowoczesnej

Wszystkiemu przygląda się z pewnego dystansu Tadeusz Grabarek, który ogłosił swoje ambicje powalczenia nie tylko o Wrocław, ale również o cały Dolny Śląsk. Grabarek często mówi o sobie, że jest maksymalistą i wieść gminna niesie, że do partii wstąpił z niemałą liczbą członków Nowoczesnej. Ci członkowie to osoby w większości dość niedawno przyjęte do partii, są więc zaangażowani, mają opłacone składki członkowskie i zapewne licznie wezmą udział w wyborach.

Dlatego mniej istotne wydają się krytyczne wobec Platformy Obywatelskiej i Jacka Sutryka wypowiedzi Grabarka, które wypominają mu media. Bardziej istotne jest to, czy aktyw Nowoczesnej nie podzieli się na ostatniej prostej. Gdy dobrze przyłoży się ucho tu i tam, to słyszymy, że chrapkę na funkcję szefowej miejskich struktur miała posłanka z Nowoczesnej, Jolanta Niezgodzka. Lider formacji raczej nie popiera jej ambicji, bo na niedzielnym dwudziestopięcioleciu KO Grabarek wystąpił w otoczeniu innych kobiet samorządu — Magdaleny Razik-Trziszki oraz Magdaleny Piaseckiej.

Podsumowanie: wybory, które pokażą układ sił

Wybory w miejskiej Koalicji Obywatelskiej we Wrocławiu zapowiadają się nie jako starcie programów, lecz test realnych wpływów i zdolności mobilizacji partyjnego zaplecza. Nie dajmy się jednak zwieść – waga tych wyborów dla dalszego funkcjonowania miasta jest pierwszorzędna i wyznaczy dynamikę prac Rady Miejskiej Wrocławia, w której KO nadal ma samodzielną większość.

Z jednej strony widać konsolidację środowisk związanych z ratuszem i administracją miejską, z drugiej — wyraźne pęknięcie w obozie Michała Jarosa. W tle pozostaje Nowoczesna z własnymi ambicjami i potencjałem organizacyjnym. Najbliższe tygodnie pokażą, czy decydująca okaże się logika jednoczenia frakcji wokół władzy, czy też mobilizacja partyjnych struktur przeciwko niej. Jedno jest pewne — wynik tych wyborów będzie miał znaczenie nie tylko dla lokalnych struktur KO, ale dla całego układu politycznego we Wrocławiu.

Z całą pewnością czeka nas jeszcze wiele zwrotów akcji, dlatego zachęcamy do śledzenia naszej strony!