Dlaczego Jacek Sutryk powinien zostać odwołany?

My, mieszkanki i mieszkańcy Wrocławia wnosimy o referendum w sprawie odwołania Jacka Sutryka z funkcji Prezydenta Miasta Wrocławia. Jacek Sutryk w ciągu lat swojej kadencji udowodnił bowiem, że jest człowiekiem nielicującym z wartościami, ideałami i kompetencjami, których wymaga się od Prezydenta Miasta.

Prezydent Jacek Sutryk oszukał wyborców w 2024 roku. Obiecał transparentne konkursy na prezesów i członków zarządów spółek komunalnych. Tymczasem wiceprezesa MPWiK powołał bez konkursu, a nazwiska prezesów szeregu spółek komunalnych opinia publiczna poznała długo przed ogłoszeniem lub rozstrzygnięciem konkursu na przykład spółek Spartan czy MPWiK.

Prezydent Jacek Sutryk zapewniał mieszkańców, że dyplom podejrzanej uczelni Collegium Humanum uzyskał w uczciwy sposób. Tymczasem w reportażu Czarno na Białym TVN 24 usłyszeliśmy od jego kolegów i koleżanek ze studiów, że nie kojarzą go z zajęć. CBA i Prokuratura również mają wątpliwości co do uczciwości uzyskania tego dyplomu, ponieważ w związku z jego uzyskaniem i wykorzystaniem w celu zarobienia niemal pół miliona złotych ze spółek samorządowych postawiono Jackowi Sutrykowi zarzuty korupcji i oszustwa.

Prezydent Jacek Sutryk jest również odpowiedzialny za upadek piłkarskiego Śląska Wrocław i zmarnotrawienie ponad 100 mln zł z budżetu miasta, które zamiast na wielki sukces przełożyły się na wielką klapę – menedżerską, finansową i sportową.

Prezydent Jacek Sutryk otoczył się siecią powiązań towarzyskich, rodzinnych, politycznych i finansowych. W urzędzie kwitnie kolesiostwo – w miejskich spółkach funkcjonowały dziwne rady programowe, w tym zajmujące się degustacją sałatek. Zatrudniano niemal połowę poprzedniego skład Rady Miejskiej Wrocławia w instytucjach miejskich. Kwitł proces „samorządowego Erasmusa”, czyli zatrudniania polityków i ważnych urzędników z Wrocławia i ich rodzin w radach nadzorczych spółek samorządowych innych gmin, podczas gdy politycy i ważni urzędnicy tych gmin znajdywali zatrudnienie we Wrocławiu.

Na niespotykaną wcześniej skalę rozkwitł również nepotyzm, którego emanacją było sprawowanie przez małżeństwo Grzegorza Kaliszczaka i Joanny Kasprzak funkcji prezesów Aquaparku i ZOO. Małżeństwo zarobiło w ten sposób około 4 000 000 zł i zdarzały się sytuację, gdy mąż i żona podpisywali między sobą umowy reprezentując dwie spółki miejskie.

Spółka TBS jest doskonałym przykładem na to, że nieodpowiedzialna polityka osób upełnomocnionych przez Jacka Sutryka prowadzi do konfliktów, zaniedbań, finansowania politycznych sojuszników oraz ich biznesu, a ostatecznie - do podwyżek opłat dla mieszkańców. Działania spółki i buta prezydenta doprowadziły w końcu do wytoczenia procesów sądowych przez 1755 mieszkańców. O wygranych wyrokach nie przeczytają Państwo w propagandowej gazetce czy na miejskim opłacanym przez wszystkich mieszkańców portalu wroclaw.pl.

Wrocław Jacka Sutryka stał się ogólnopolskim pośmiewiskiem. Miastem, które co prawda ma jedne z najwolniejszych tramwajów w Polsce, ale za to stoi w najdłuższych korkach w szczycie komunikacyjnym. Nie zrealizowano założeń Wrocławskiej Polityki Mobilności, a konsultacje społeczne Strefy Czystego Transportu były prowadzone nieudolnie i zamiast do konsensusu doprowadziły do ostrego konfliktu społecznego.

Wrocław Jacka Sutryka to miasto, w którym regularnie forsuje się uchwały o przyjęciu miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego wbrew opiniom i protestom mieszkańców. Większość spływających uwag opiniowana jest negatywnie. Jednocześnie w sposób znaczący wydłużył się proces uzyskiwania pozwolenia na budowę, zlikwidowano funkcję Miejskiego Konserwatora Zabytków a przez lata nie przyznawano dotacji na remonty zabytków rejestrowych.

W trakcie prezydentury Jacka Sutryka pojawiły się liczne zarzuty dotyczące problemów infrastrukturalnych, słabego planowania przestrzennego oraz zbyt bliskiej współpracy z deweloperami, co negatywnie wpłynęło na jakość życia mieszkańców. Dynamicznie rozwijające się osiedle Jagodno stało się pomnikiem jego zaniedbań.

Wrocław Jacka Sutryka to miasto, które traci szanse rozwojowe, a wątpliwości budzi uczciwość i transparentność procedur w sprawach publicznych. Każdy miesiąc i rok funkcjonowania Jacka Sutryka na funkcji Prezydenta Wrocławia jest w opinii wnioskodawców wymierną szkodą dla miasta. Dlatego ogłaszamy zamiar złożenia wniosku o referendum ws. odwołania Jacka Sutryka z funkcji Prezydenta Miasta Wrocławia.

Komitet Referendalny SOS Wrocław


Czy czeka nas tsunami Lex Developer?

W ciągu najbliższych miesięcy i lat może nas czekać tsunami wniosków w trybie lex developer. Tzw. Specustawa Mieszkaniowa przewiduje możliwość przekształcenia działek o charakterze poprzemysłowym i wojskowym na takie pod zabudowę mieszkaniową. Dzieje się to z pominięciem planów, studium i konsultacji społecznych przewidzianych w ustawie o planowaniu.

Piotr Uhle: Na skutek decyzji nieruchomosci będące w posiadaniu deweloperów niesłychanie zyskują na wartości. Dla przykładu dwie inwestycje na Armii Krajowej i Kowalach sprawiają, że działki warte pierwotnie około 65 mln zł zwiększyły swoja wartość do 485 mln zł bez wbicia łopaty w ziemię. Wszystko to w kilka miesięcy. Gotowe do sprzedania na wolnym rynku, gotowe do zabudowywania około 2,5 tysiącami mieszkań. To znakomity biznes.
W normalnym trybie (zmiany studium i Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego) deweloper musiałby czekać nawet 10 lat bez pewności powodzenia. Ponadto, na skutek zwiększenia wartości działki mógłby zostać obciążony rentą planistyczną w wysokości do 30% przyrostu wartości. Ustawa przewiduje możliwość zawierania porozumienia z deweloperem na inwestycje towarzyszące, które złagodzą koszty infrastrukturalne. Należałoby się spodziewać, że ich wartość powinna sięgać w przypadku tych dwóch inwestycji kwoty 140 mln zł - 30% wzrostu wartości gruntu.  Tymczasem gwarancje bankowe, którymi opatrzona jest partycypacja dewelopera opiewają na około 20,5 mln zł. To około 5% wzrostu wartości nieruchomości.
Piotr Uhle: Takie warunki wynegocjował Jacek Sutryk i pod presją czasu zaproponował Radzie Miasta, jednak nie przedstawił jej rzeczywistej analizy deweloperskiej partycypacji. Wprowadzono standardy urbanistyczne, jednak jak powiedział na Komisji Infrastruktury dyrektor Matyja - udzielone wcześniej zgody na lex deweloper nie spełniłyby ich.  Jak widać mamy do czynienia z procesem dotyczącym olbrzymich pięniędzy zarabianych na papierowych decyzjach. Musimy szczególnie uważnie się im przyglądać.
Izabela Cincio: Z plotek i nieoficjalnych informacji wiemy, że szykowane są kolejne inwestycje w trybie lex developer we Wrocławiu. Na Sołtysowicach - na terenie dawnej cukrowni, na terenach powojskowych przy Zwycięskiej, na terenie Hutmenu, na FAT, na terenach dawnego koczowiska Romów przy Kamieńskiego, wreszcie na terenach przy ul. Lotniczej. Jeżeli życzenia deweloperów zostaną spełnione, to we Wrocławiu powstaną osiedla, na których zamieszkać mogliby wszyscy mieszkańcy Trzebnicy, a i tak zostałoby jeszcze sporo pustostanów.
Damian Daszkowski: Ci ludzie będą mieli swoje potrzeby: będą mieli samochody, którymi będą chcieli poruszać się po mieście i gdzieś je zaparkować, będa chcieli korzystać z komunikacji miejskiej, będą posyłać dzieci do szkół i przedszkoli, produkować śmieci, zużywać wodę. Wszystko to na terenach do tego nieprzygotowanych i zaplanowanych na coś zupełnie innego. To oznacza korki, rozjeżdżane chodniki i zieleńce, tłok w szkołach, tryb zmianowy i dowożenie dzieci na inne osiedla
Krystian Adamski: Podobne koszty ponoszą dziś mieszkańcy Jagodna, którzy nawet na spotkanie z premierem musieli jechać do szkoły na Wojszycach, bo na własnym osiedlu szkoły nie mieli. Jak to jest, że przy tak ogromnych zyskach deweloperów, tak olbrzymie koszty muszą ponosić mieszkańcy?
Jakub Janas: Proces konsultacji społecznych lex developer nie odpowiada obecnym standardom współżycia społecznego. Mieszkańcy w oficjalnych dokumentach dowiadują się o zamiarze budowy nowych osiedli na kilka miesięcy przed decyzją a procedura prewnioskowa nie pozwala na spojrzenie na skalę tego procesu z lotu ptaka.
Mieszkańcy zasługują na więcej transparentności w tym zakresie, dlatego składamy wniosek do prezydenta o ujawnienie wszystkich rozpoczętych procedur, które służą do przygotowania wniosków w trybie lex deweloper.

Wręczyli Sutrykowi grę, by przestał rządzić Śląskiem

Popularną grę, w której wcielamy się w menedżera piłkarskiego wręczyli dziś Jackowi Sutrykowi działacze SOS Wrocław – komitetu, który chce przeprowadzenia w stolicy Dolnego Śląska referendum nad odwołaniem prezydenta miasta.

- Przyszliśmy wręczyć Jackowi Sutrykowi grę, bo to koniec czasów, gdy za publiczne pieniądze prezydent Sutryk bawi się w menedżera piłkarskiego – mówił Jakub Janas, radny miejski i jeden z członków komitetu SOS Wrocław. – W ciągu ostatnich 6 latach przekazaliśmy na Śląsk Wrocław z budżetu miasta około 130 mln zł. Mówimy stanowcze dość. Jacek Sutryk i Renata Granowska obiecali już dawno, że sprywatyzują klub piłkarski. Ta prywatyzacja nadal się nie dzieje. Chodzi chyba o to, by klub sprzedawać a nie sprzedać, bo zbyt dużo osób ma dzięki temu dobry zarobek i stałą posadę w Śląsku Wrocław albo w spółkach zależnych. Dlatego dziś wręczamy Jackowi Sutrykowi popularną grę. Niech zacznie bawić się na PC-cie a nie za pomocą publicznych pieniędzy – dodał radny.

- W Śląsku Wrocław największym problemem jest zarządzanie i nic dziwnego, bowiem obecny prezes, Patryk Załęczny był wcześniej ważnym pracownikiem TBS Wrocław – mówił Krystian Adamski, radny osiedla Jagodno. – Najpierw psuli TBS, teraz psują WKS. Wzywamy prezydenta do pilnych kroków naprawczych – zaznaczył Adamski.

- Jacek Sutryk obiecywał prywatyzację Śląska Wrocław a zamiast tego zrobił komunalizację. Dopóki politycy będą wtrącać się w sprawy piłki nożnej zamiast wyników sportowych i finansowych będzie wstyd, kompromitacja i wyprowadzanie pieniędzy na dziwne umowy – mówił Damian Daszkowski z SOS Wrocław. - Jacek Sutryk spuszcza Śląsk Wrocław do pierwszej ligi a Wrocłąw spuści do trzeciej ligi. Dość już mieszania się polityki do zarządzania piłką i miastem – zaznaczył aktywista.

Inicjatorzy próbowali wręczyć grę prezydentowi, jednak włodarz wrocławia nie był obecny w swoim gabinecie. Drzwi otworzyła urzędniczka i wysłała aktywistów z prezentem do kancelarii podawczej.

Zapis z briefingu:

https://www.facebook.com/SOSWroclaw/videos/964070089021871

Zapis z wręczania gry:

https://www.facebook.com/SOSWroclaw/videos/1346558270091973


Hello world!

Welcome to WordPress. This is your first post. Edit or delete it, then start writing!