Szanowni Państwo!
Horrendalna podwyżka opłaty za śmieci, którą chce przepchnąć przez Radę Miejską Wrocławia prezydent Jacek Sutryk to nie jest przypadek. To skutek lat chaosu, niekompetencji i zaniechań pod partyjnym wezwaniem i nową doktryną Koalicji Obywatelskiej: cóż szkodzi obiecać.
Od półtora roku nie mamy we Wrocławiu rozstrzygniętego przetargu na śmieci. Przetargu konkurencyjnego, w którym przedsiębiorcy rywalizują o wart miliard kontrakt. Jak rywalizują, albo przynajmniej powinni? Dając bardziej atrakcyjną cenę. Specjalnie po to bez mała 2 lata temu reformowaliśmy sektory zbiórki, pamiętacie? W interesie miasta i jego mieszkańców jest, aby zlecenie robić w trybie przetargowym i realizować go możliwie najbardziej konkurencyjnie.
Zamiast tego – mamy kolejne zamówienia z wolnej ręki. Wydaliśmy w ten sposób już pół miliarda złotych. Wskazujemy palcem obecnych wykonawców i uzależniamy się tym samym od nich. Pozycja negocjacyjna jest nie do pozazdroszczenia. Dlatego nic dziwnego, że doją nas bez litości, bo to oni na tym zarabiają. Wg. deklaracji spółki ceny miały wzrosnąć o 15%, ale koszt systemu wg. obecnych danych wzrósł aż o 26%. Czy ktoś się z tego wytłumaczył?
Przeciwnie. Jeszcze kilka miesięcy temu oficjalny komunikat miasta mówił, że do czasu gdy obowiązują umowy z tzw. wolnej ręki nie ma zagrożenia zwiększeniem wysokości opłaty. Politycy i urzędnicy kluczyli, kręcili, rozmydlali temat. Dziś okazuje się, że system nie dopiął się w tym roku na 60 mln zł. W przyszłym spokojnie możemy mówić o kwocie nawet trzykrotnie wyższej – 90 mln zł. A nawet jeszcze nie mamy ogłoszonego przetargu.
Obiecaliście, że nie będzie podwyżek. Tymczasem podnosicie ludziom opłaty o 40%. Chcecie wyjąć z ich kieszeni dziesiątki a nawet setki milionów złotych rocznie. A wiemy przecież, że to nie jest Wasze ostatnie słowo. Cóż szkodzi obiecać, prawda? Wszystkim wydawało się, że te słynne słowa były tylko wpadką. Tymczasem stały się partyjną doktryną, którą wdrażacie we Wrocławiu.
Wszystko robicie odwrotnie. Mieliście być jak Robin Hood i Midas. Mieliście odbierać bogatym i dawać biednym. Tymczasem grabicie biednych i napychacie kabzę olbrzymiemu biznesowi. Mieliście zamieniać wszystko, czego się dotkniecie w złoto. Sami sobie odpowiedzcie w co zamieniliście system gospodarowania odpadami we Wrocławiu. Złoto to zdecydowanie nie jest.
Ostrzegaliśmy przed tym. Mówiliśmy, że działanie Ekosystemu to albo skrajna nieudolność albo celowy sabotaż. Ostrzegaliśmy, że sieć powiązań między politykami KO a firmami śmieciowymi wygląda niebezpiecznie i niesie olbrzymie ryzyko korupcji. Że relacje między władzą a biznesem mają charakter mafijny, choć nie wiadomo nic jeszcze o czystej bandyterce – to działalność białych kołnierzyków. Mówiliśmy, że skończy się to horrendalnymi podwyżkami dla ludzi.
Byliśmy wskazywani jako odszczepieńcy, straszono nas prokuraturą, pozwami, odsądzano od czci i wiary. Próbowano podważyć naszą wiarygodność i wyśmiać.
Tymczasem Prokuratura Krajowa i CBA bada w olbrzymiej akcji powiązania polityki i firm śmieciowych, nie sprawę sygnalistki jak próbujecie to zakłamać. Tymczasem sięgacie do kieszeni mieszkańców jak po swoje. Nikt nie dał wam na to zgody. Bo kłamaliście, że tego nie zrobicie. Kłamaliście rano, kłamaliście w południe, kłamaliście wieczorem. I teraz przychodzi zapłacić za to rachunek. Tylko dlaczego nie zapłacicie sami? Dlaczego mają to robić uczciwie pracujący i płacący opłaty mieszkańcy Wrocławia?
Chcecie podnosić ludziom opłaty o 40% a okazuje się, że nie jesteście w stanie ich ściągnąć od 200 000 mieszkańców miasta. Łatwiej jest oskubać uczciwych niż uszczelniać system. Będziemy płacić na nową, luksusową siedzibę spółki i będziemy ponosić olbrzymie koszty jej funkcjonowania. Bo nie tylko stworzyliście tam posadę wartą 400 000 zł dla partyjnego zrzutu na złotym spadochronie, jakim okazał się Michał Młyńczak. Wcześniej zatrudniliście tam innych kolesi na dyrektorskich stanowiskach i apanażach równych niemalże prezesowskim.
Co ci ludzie zrobili? Nie jesteśmy w lepszym miejscu niż w trakcie przetargu z 2022 roku, gdy mieliście zrobić wszystko, by ta sytuacja się nie powtórzyła. Jesteśmy w gorszym miejscu. Przegapiliśmy pieniądze i czas na to, by uniezależnić się od dyktatu śmieciowego układu. Nie zbudowaliśmy własnych kompetencji. Nie przygotowaliśmy się na kryzys, chociaż były w tym zakresie konstruktywne propozycje. Prezes Karpiński opowiadał wtedy o nich jako o opowieściach przy ognisku. No to teraz sam chce je nam zafundować, budując spalarnię. O czym coraz otwarciej i bez żenady mówi.
Tymczasem chciałbym przypomnieć obietnice Jacka Sutryka i Jakuba Mazura o tym, że spalarni budować nie zamierzają. Stosujecie na żywym organizmie Wrocławia swoją doktrynę: CÓŻ SZKODZI OBIECAĆ.
I nie uciekniecie od tej odpowiedzialności. Ten olbrzymi skandal jest spowodowany przez Jacka Sutryka i jego zauszników oraz Koalicję Obywatelską. Nie jesteście w stanie nawet obiecać naprawy. Bo kto wam uwierzy? Wasza wiarygodność jest na poziomie śmieciowym. Nomen omen.
Dlatego z tego miejsca wzywam wszystkie środowiska opozycyjne we Wrocławiu do wspólnego stworzenia białej księgi afer, niedotrzymanych obietnic i bezeceństw obecnej władzy. Te sprawy muszą być dokładnie opisane i przedstawione mieszkańcom.
Wzywam wszystkich mieszkańców pokrzywdzonych przez tę władzę. Wzywam Akcję Miasto i Towarzystwo Upiększania Miasta Wrocławia. Wzywam Prawo i Sprawiedliwość. Wzywam partię Razem. Wzywam Konfederację i nową falę profesor Senyszyn. Wzywam fundację Obywatel TBS, grupę inicjatywną Stadion Olimpijski i Wrocławskie Forum Osiedlowe. Wzywam dobrych ludzi z Koalicji Obywatelskiej, wiem że tam nadal jesteście. Wzywam stowarzyszenie Stop LEX Deweloper, mieszkańców Szybkiej, Letniej, Browarnej, mieszkańców Kowal i Pilczyc. Wzywam wszystkich pokrzywdzonych, oszukanych i znieszmaczonych aferami obecnej władzy.
Spotkajmy się i dokonajmy rozliczenia obecnej władzy. Niech spisane będą czyny i rozmowy.
Opinia klubu dla projektu jest tak negatywna jak to tylko możliwe. Wstyd prezydencie. Wstyd Koalicjo Obywatelska, która zamiast walczyć o dobro obywateli – walczy z tymi obywatelami. Nie macie moralnego i faktycznego prawa do rządzenia tym miastem.
Dziękuję.

