Jagodno i Wojszyce znowu oszukane przez urząd. Tym razem na szkole
Cóż szkodzi obiecać. To prawdziwe motto władzy, która rządzi Polską i Wrocławiem. Mieszkańców południa miasta władza traktuje szczególnie brutalnie, niemal ostentacyjnie zapominając o danym wcześniej słowie, gdy tylko mija kampanijne wzmożenie. Jagodno, Wojszyce, Ołtaszyn – nie mają obywatele łatwego życia z koalicją obywateli.
Urzędowe oszustwa: najpierw tramwaj, teraz szkoła
Jeszcze niedawno mieszkańcom Jagodna obiecywano tramwaj. Dostali autobusy. Teraz scenariusz powtarza się ze szkołą. Jeśli powstanie zespół szkolno-przedszkolny przy Smardzowskiej, to na Jagodnie już nigdy realnie nie powstanie. Takie jest nasze zdanie i przy naszej obecnej demografii nie będzie go trudno bronić. Wyjaśniamy poniżej dlaczego, a po drodze cytujemy pismo samego wiceprezydenta.
Obietnice były. Jagodno, osiedle bardzo aktywne wyborczo, nie ma własnej szkoły podstawowej. Politycy koalicji spotykali się z jego mieszkańcami w szkole na sąsiednich Wojszycach przy Asfaltowej. Padały zapewnienia, trwały rozmowy. 17 lutego 2025 r., w obecności wiceprezydenta Ryszarda Kesslera,
– Na spotkaniu padały twarde obietnice uruchomienia szkoły na Lutosławskiego jak najszybciej – mówi nam Krystian Adamski, Wiceprzewodniczący Zarządu Osiedla Jagodno. – Początkowo oni mówili sami o wrześniu 2028, jak zaczęliśmy dopytywać czy aby na pewno w 3 lata zdążą to zaczęli kluczyć ze może jakie opóźnienia mogą być z uwagi na przekazanie gruntu. Teraz jakoś słabo się starają – dodaje radny.
Departament Edukacji potwierdził, że budowa nowego zespołu szkolno-przedszkolnego na Jagodnie jest priorytetem miasta, i zwrócił się do Wydziału Finansów Oświatowych o jak najszybsze pozyskanie działki od KOWR.
Miasto wiedziało od lat, że Jagodno potrzebuje szkoły
Miasto wiedziało od lat. Już w konsultacjach do wytycznych dla Jagodna (Biuro Rozwoju Wrocławia, 2019) mieszkańcy wskazywali brak placówek oświatowych i postulowali budowę szkoły. Wytyczne wskazały rezerwy pod szkołę na Jagodnie (przy klinie wojszycko-jagodzińskim i przy ul. Sarniej) oraz teren pod oświatę przy Buforowej. Smardzowskiej w tym dokumencie nie ma.
O sprawę zabiegała Rada Osiedla Jagodno i radny Krystian Adamski. W czerwcu 2026 r. Rada Osiedla uchwałą poprosiła o przyspieszenie prac. W lipcu Wydział Finansów Oświatowych odpowiedział, że grunt wciąż jest w procedurze nabycia od KOWR, a po jego przejęciu „podejmowane będą dalsze działania”. I co? Łyso Wam teraz?
Co miasto odpowiedziało we wrześniu. 14 września 2026 r. wiceprezydent Kessler odpowiedział na zapytanie radnej Agnieszki Duszy, czy miasto planuje szkołę na Jagodnie. Pierwszą rzeczą, którą wymienił, nie była szkoła na Jagodnie. Była nią placówka przy Smardzowskiej, budowana z prywatnym inwestorem, która ma ruszyć od września 2028 r. i stanowić „istotne uzupełnienie istniejącej sieci oświatowej” dla mieszkańców Jagodna i Wojszyc. O szkole na gruncie KOWR pismo mówi ogólnie: o „inwestycji oświatowej, w tym budowie szkoły podstawowej”, z trwającym podziałem działek 1/110 i 1/112. Nie podaje ani terminu, ani harmonogramu. A na pytanie, dlaczego szkoły na Jagodnie nie planuje się dziś wprost, wiceprezydent odpowiada, że „nie istnieje obowiązek zapewnienia szkoły podstawowej na każdym osiedlu”.
Porównajmy to z wcześniejszym językiem miasta. W lutym 2025 r. i w lipcu 2026 r. mówiono o priorytecie i o zespole szkolno-przedszkolnym. We wrześniu 2026 r. nie ma już ani priorytetu, ani terminu, jest za to „nie ma obowiązku”. Oficjalna notatka z lutego 2025 r. nie podaje żadnej daty. Terminy 2028–2029, a nawet 2030 pochodzą z relacji uczestników spotkania. Dziś nie ma ani gruntu, ani projektu budowlanego, ani oficjalnej daty.
Dlaczego Smardzowska zabije szkołę na Jagodnie?
- Zniknie powód. Prawie tysiąc miejsc dla dzieci przy Smardzowskiej (SP 600, przedszkole 350, żłobek 48) to skala, której potrzebuje Jagodno. Miasto samo przedstawia ją jako odpowiedź na potrzeby Jagodna. Może więc ogłosić, że problem rozwiązano, bo nowa placówka stoi i przyjmie dzieci z południa.
- Zniknie presja. Rodzice z Jagodna dostaną miejsca „gdzieś obok”, więc przestaną naciskać. A to właśnie presja mieszkańców przez lata wymuszała każdy krok.Z czasem maleć będzie też presja demograficzna.
- Zniknie budżet. Dwie duże placówki w sąsiednich osiedlach to wydatek, którego miasto trudno uzasadni. Pierwsza, prywatna, ma ruszyć we wrześniu 2028 r. Druga, na gruncie od Skarbu Państwa, nie ma oficjalnej daty i wciąż nie ma gruntu.
- Zadecyduje argument „obwodu”. Wiceprezydent podkreśla, że sieć szkół opiera się na obwodach, a nie na osiedlach. Obwód SP nr 11 obejmuje Jagodno i część Wojszyc. To otwiera drogę do rozwiązania wyłącznie administracyjnego: nowa placówka na Wojszycach, zmiana obwodów, a argument o braku szkoły na Jagodnie znika bez jednej łopaty ziemi przy Lutosławskiego. Pytamy, czy to właśnie jest plan.
Wojszyce zapłacą rachunek
A co z mieszkańcami Wojszyc? Dostali niedawno szkołę na Asfaltowej i płacą za to korkami. Teraz mają dostać drugą:
- budynek ma mieć około 125 m długości i 15–18 m wysokości, z boiskiem na dachu, a według pomiarów mieszkańców stanie 11,4–20 m od granic ich domów i ogrodów;
- szacują oni 1200–1600 przejazdów samochodowych dziennie po uliczkach, na których dziś bawią się dzieci;
- działka ma 0,8 ha, a teren SP 11 przy Asfaltowej 3,6 ha;
- mieszkańcy twierdzą, że o inwestycji dowiedzieli się dopiero we wrześniu, po wakacyjnej decyzji o pozwoleniu na budowę, oraz że dwie sąsiednie wspólnoty zostały pominięte jako strony postępowania. Złożyli odwołania do wojewody.
Dlaczego władza tak bardzo oderwała się od rzeczywistości? Zarządza miastem z tabelek i Excela, z biurka, z którego wszystko wygląda na dobrze zorganizowane. Z poziomu Smardzowskiej, Wierzyńskiego i Asfaltowej o ósmej rano widać co innego. Czy ktoś w ogóle tym miastem rządzi?
Czego żądamy
Pytania do prezydenta:
- Czy miasto potwierdza, że w rejonie ul. Lutosławskiego powstanie szkoła podstawowa lub zespół szkolno-przedszkolny, w jakim terminie i o jakiej wielkości? Co oznacza sformułowanie „w tym budowę szkoły podstawowej”?
- Czy placówka przy Smardzowskiej ma zaspokoić potrzeby oświatowe Jagodna i czy po jej otwarciu zmienią się obwody szkolne?
- Czy zdanie „nie istnieje obowiązek zapewnienia szkoły podstawowej na każdym osiedlu” oznacza, że Jagodno szkoły nie dostanie?
- Kto wybrał inwestora i na jakich zasadach: najem, wykup, finansowanie, własność budynku?
- Dlaczego konsultacje i informacja zostały pominięte?
Żądamy: publicznego harmonogramu budowy szkoły na Jagodnie z terminem przejęcia gruntu od KOWR, ujawnienia umowy z inwestorem oraz analiz ruchu i hałasu, konsultacji z mieszkańcami obu osiedli, a także spotkania prezydenta z nimi na miejscu w godzinach szczytu.
Nie jesteśmy przeciwko szkołom. Jesteśmy za dotrzymywaniem obietnic, a przeciwko aroganckiej grze na przeczekanie i gaszeniu pożarów cudzym kosztem. Ile jeszcze mieszkańcy zamierzają to tolerować?

