Plan Ogólny Wrocławia. Decyzje dla całego miasta zaczynają się na osiedlach

Mieszkańcy Sołtysowic od ponad roku alarmują, że ich osiedle stanie się drugim Jagodnem. Deweloper, który chciał postawić tam ponad 6000 mieszkań w trybie lex deweloper, zmienił strategię. Teraz Plan Ogólny Wrocławia przygotowano dokładnie tak, że sam nie mógłby przewidzieć lepszych warunków.

Osiedle, które ma się potroić

Sprawa nie jest nowa. Firma deweloperska przymierzała się do zakupu terenów przy alei Poprzecznej od 2018 roku, gdy mówiła o 3000 mieszkań. W lutym 2025 roku kupiła kolejne 12 hektarów ziemi między torami kolejowymi a ulicą Sołtysowicką, płacąc ponad 55 milionów złotych. W najnowszych oficjalnych dokumentach mowa jest już o 6500 lokalach. Zakładając, że w każdym mieszkaniu osiedlą się średnio dwie osoby, za Koroną zamieszka co najmniej 13 tysięcy ludzi. Tyle, co w małym mieście. Sołtysowice liczyłyby wówczas trzykrotnie więcej mieszkańców niż dziś, przy układzie komunikacyjnym z lat pięćdziesiątych.

Deweloper przekonywał, że ma dla miasta dobrą ofertę. Na swój koszt miałby postawić wiadukt i wybudować szkołę. „Skala prywatnych środków, jakie planujemy przeznaczyć na miejską infrastrukturę w tym rejonie jest bezprecedensowa nie tylko w skali Wrocławia, lecz także i kraju” – zapewniał prezes spółki. Nie precyzował jednak, gdzie dokładnie wiadukt miałby powstać.

Ratusz uspokajał. Potem sam zmienił plan

Gdy w marcu 2025 roku Radio Wrocław pytało o te plany, rzecznik Urzędu Miasta uspokajał: obowiązujący miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego nie pozwala na jakąkolwiek zabudowę w tym rejonie. Dosłownie stwierdził, że może tam powstać „budka z kebabem, toi-toi i ścieżki rowerowe”. Miasto wydało jednak deweloperowi dwie decyzje środowiskowe, obejmujące dziewięć budynków o wysokości do 14 kondygnacji, a w procesie była już kolejna, trzecia. Kiedy w lutym 2024 roku Rada Osiedla Sołtysowice zakwestionowała te działania, Urząd Miasta odpowiedział, że przekracza swoje kompetencje.

Gdy temat zelektryzował opinię publiczną, wiceprezydent Jakub Mazur stwierdził, że „nieuczciwe jest niepokojenie mieszkańców Sołtysowic i budowanie polityczno-wyborczej sensacji” oraz że ani prezydent, ani sprzyjający mu radni nigdy nie pozwolą na zabudowanie tego miejsca. Na wcześniejszy alarmujący post Rady Osiedla miasto odpisało, że „działania polityczne i populistyczne są tutaj niepotrzebne”.

Tymczasem deweloper zrezygnował z drogi przez lex deweloper – ścieżki, która wymagała zgody Rady Miejskiej. Zamiast tego w projekcie Planu Ogólnego Wrocławia dla terenów wokół alei Poprzecznej pojawiła się możliwość intensywnej zabudowy wielorodzinnej. Obowiązujący MPZP przewidywał tam tereny zielone i ograniczenie zabudowy. Teraz plan ogólny otwiera drogę do budowy kilkunastopiętrowych bloków z ograniczeniem terenów biologicznie czynnych. Przygotowany prawdopodobnie tak, jak deweloper by sobie tego życzył.

Mieszkańcy mówią „nie”. Radni osiedla mówią „nie”. Miasto robi swoje

Rada Osiedla Sołtysowice zdecydowanie sprzeciwia się tej skali inwestycji, a jej uchwały sprzeciwu zapadały jednogłośnie. Rada Osiedla wskazuje na realia: w godzinach szczytu przejazd aleją Poprzeczną na odcinku nieco ponad kilometra trwa niekiedy nawet godzinę, bo szlabany na przejeździe kolejowym zamykają się co kilka minut. Problem ten jest znany od lat i wciąż nierozwiązany. Przepustowość dróg nie wzrosła, a zaproponowany plan ogólny dla tej części osiedla na sprowadzi kilkadziesiąt razy więcej nowych mieszkańców, niż liczy ono teraz.

Rada Osiedla uchwaliła swój sprzeciw już w kwietniu 2023 roku, w momencie gdy wszczęto postępowanie w trybie lex deweloper. Miasto odpowiedziało, że organ doradczy przekracza kompetencje. Rada zwróciła się o wsparcie do radnych miejskich, mediów i mieszkańców, zapowiadając protest do Rady Miejskiej.

Podczas trwających konsultacji nad Planem Ogólnym mieszkańcy zgłaszają konkretne postulaty: zwiększenie powierzchni biologicznie czynnej, ograniczenie wysokości zabudowy, zmniejszenie jej intensywności, zachowanie zielonego charakteru tej części osiedla, a do tego dokończenie Alei Północnej z wiaduktem nad torami, przebudowa alei Poprzecznej i ulicy Sołtysowickiej, nowe przedszkole i szkoła oraz wyznaczenie działki pod przychodnię zdrowia. I jasna kolejność: najpierw infrastruktura, dopiero potem nowa zabudowa.

Zabudowa Sołtysowic to nie tylko sprawa jednego osiedla

Przytoczone tereny wokół alei Poprzecznej nie są sprawą jednego osiedla. Plan Ogólny będzie dokumentem wyznaczającym kierunek rozwoju całego Wrocławia na kolejne dekady. To od niego zależy, czy za kilka lat obudzimy się w mieście projektowanym pod jakość życia mieszkańców, czy pod maksymalizację możliwości zabudowy.

Mieszkańcy nie mówią „nie” rozwojowi. Mówią „nie” sytuacji, w której decyzje planistyczne o skali całego miasta są przygotowywane z pominięciem tych, którzy w tym mieście żyją. I pytają, kto tak naprawdę decyduje o tym, co znajdzie się w dokumencie, który ma obowiązywać przez lata.

Dlatego warto zainteresować się konsultacjami i poświęcić chwilę na analizę projektu. Jeśli mieszkańcy nie będą uczestniczyć w takich procesach, decyzje zapadną bez nich, a skutki tych decyzji zostaną z nami na dziesięciolecia.

Przyjdź, zabierz głos. Spotkajmy się w niedzielę o 10:00 przy targowisku na Młynie przy ul. Poprzecznej. Do zobaczenia!

Magdalena Gajewska-Królicka