O co chodzi w aferze śmieciowej we Wrocławiu?
Wrocław ma najdroższe śmieci wśród dużych polskich miast. Od ponad półtora roku miejska spółka Ekosystem nie jest w stanie rozstrzygnąć przetargu na odbiór odpadów, a miasto wydało już ponad pół miliarda złotych w trybie „z wolnej ręki”. Sprawą zajmują się Prokuratura Krajowa i CBA. W naszej ocenie to nie jest zwykła nieudolność, tylko efekt wieloletniego oddawania miejskiego monopolu prywatnemu biznesowi i politycznej osłony dla tego procesu. Ten tekst porządkuje wszystko, co udokumentowaliśmy: fakty, liczby, daty, aktorów i nasze oceny.
W skrócie: pięć rzeczy, które musisz wiedzieć
- Płacisz najwięcej w kraju. Od 1 września 2026 r. opłata wynosi 55 zł miesięcznie od osoby. Czteroosobowa rodzina płaci 220 zł miesięcznie, w Warszawie 85 zł.
- Przetarg nie działa. Przetargi na odbiór i zagospodarowanie odpadów ogłoszono po raz pierwszy 12 marca 2025 r – po miesiącach opóźnienia. Do dziś nie wyłoniono wykonawców. Ekosystem przegrywał sprawy przed Krajową Izbą Odwoławczą i sądem, unieważniał przetargi, a potem „unieważniał unieważnienie”.
- Miasto wydało pół miliarda bez konkurencji. Trzy umowy z wolnej ręki (ok. 136, 192 i 204 mln zł) to łącznie około 532 mln zł. Obecne, awaryjne kontrakty obowiązują od 1 września 2026 do 28 lutego 2027 r.
- Wkroczyły służby. 5 marca 2026 r. funkcjonariusze CBA na zlecenie prokuratorów z Prokuratury Krajowej przeszukali Ekosystem i Urząd Miejski. Zabezpieczono dokumenty. Nikomu nie postawiono dotąd zarzutów.
- Miasto nie ma własnych instalacji. Przez lata nie zbudowało sortowni ani kompostowni, więc jest zależne od kilku prywatnych firm. W takiej sytuacji pojawia się pomysł spalarni za ok. 1,5 mld zł, która w naszej ocenie utrwaliłaby tę zależność na dekady.
1. Jak miał działać system
Od 2013 r. gminy w Polsce są właścicielami odpadów komunalnych. Ustawodawca dał im narzędzie: mogą budować własne zdolności operacyjne albo zlecać usługi firmom w przetargach. Gmina odpowiada za to, żeby śmieci były odebrane i zagospodarowane. Przy braku tej usługi grozi nawet zarząd komisaryczny.
W 2012 r. Wrocław powołał spółkę Ekosystem. Zamiast budować własną logistykę, instalacje i zdolności negocjacyjne, spółka od początku zlecała wszystko na zewnątrz. To fundamentalna różnica wobec MPWiK, które odpowiada za wodę i ścieki, inwestuje we własną infrastrukturę i nikt nie proponuje oddania jej prywatnym operatorom bez kontroli.
Prawo zostawia gminie jedno realne ograniczenie ceny: pułap opłaty, wynikający z dochodu rozporządzalnego publikowanego przez GUS. Od 31 marca 2026 r. wynosi on 70 zł od osoby. Poniżej tego pułapu gmina musi zapłacić tyle, ile zażądają wykonawcy, i przerzucić koszt na mieszkańców. To pozycja negocjacyjna, której nie ma się ochoty bronić.
Nasza ocena: miasto przez lata żyło w przekonaniu, że zlecenie usługi na zewnątrz zwalnia je z odpowiedzialności za jej cenę a stworzone śmieciowe eldorado znajduje się poza jakąkolwiek kontrolą. Prawo mówi co innego.
2. Ile płacimy
| Opłata do 2022 r. | 24 zł od osoby |
| Po przetargu z 2022 r. | 41,24 zł |
| Od 1 września 2026 r. | 55 zł (wzrost o ok. 33%) |
| Pułap ustawowy (od 31.03.2026) | 70 zł |
| Rodzina 4-osobowa, Wrocław | 220 zł miesięcznie (2640 zł rocznie) |
| Rodzina 4-osobowa, Warszawa | 85 zł miesięcznie (1020 zł rocznie) |
Wśród miast powyżej 100 tys. mieszkańców Wrocław ma dziś najwyższą stawkę od osoby. Jedna podwyżka wyciąga z kieszeni mieszkańców ok. 110 mln zł rocznie według obecnej liczby płatników. Gdyby płacili wszyscy mieszkańcy, byłoby to blisko 150 mln zł. Z ponad 800 tys. potencjalnych płatników w systemie zarejestrowanych jest ok. 650 tys.
Koszt systemu ma od 2027 r. wynosić prawie 600 mln zł rocznie, a według wyliczeń przedstawianych w Radzie system w 2026 r. nie zamyka się o ok. 60 mln zł, w 2027 r. nawet o 90 mln zł. Spółka deklarowała wzrost cen o 15%, a koszt systemu wzrósł o 26%.
Porównanie cen tej samej firmy. Jedna z firm śmieciowych wyceniała usługi we Wrocławiu i w Chrzanowie:
| Frakcja (cena za tonę) | Wrocław | Chrzanów |
|---|---|---|
| Bioodpady | 1310 zł | 746 zł |
| Tworzywa, metale, opakowania | 1410 zł | 725 zł |
| Przeterminowane leki | 11 000 zł | 5800 zł |
Ten sam wykonawca, różnice od ok. 70 do niemal 100%. W Chrzanowie jest konkurencja. We Wrocławiu, w naszej ocenie, jest oligopol i spółka, która nie potrafi poprowadzić przetargu.
3. Przetarg, który się nie kończy
Wrocław umie przeprowadzać przetargi na odpady. Wcześniej zajmowało to kilka miesięcy:
| Ogłoszenie | Złożenie ofert | Wynik |
|---|---|---|
| 04.03.2013 | 07.05.2013 | wybór wykonawcy 17.05.2013 |
| 15.04.2016 | 08.06.2016 | wybór wykonawcy 21.06.2016 |
| 03.03.2020 | 03.09.2020 | wybór wykonawcy 15.09.2020 (mimo pandemii) |
| 12.04.2022 | 13.07.2022 | przetarg unieważniony |
| 06.09.2022 | 20.01.2023 | przetarg unieważniony (zbyt drogie oferty) |
| 14.06.2023 | 21.08.2023 | wybór wykonawcy 01.09.2023 |
| 12.03.2025 | brak | do dziś bez rozstrzygnięcia |
Kronika ostatnich osiemnastu miesięcy
- 12 marca 2025. Ekosystem ogłasza przetargi w sześciu sektorach o wartości ponad 1,05 mld zł.
- Czerwiec 2025. Pierwsza umowa z wolnej ręki: ok. 136 mln zł.
- Wrzesień 2025. Ekosystem przegrywa przed KIO sprawę dotyczącą przekazywania firmom danych właścicieli nieruchomości i odpuszcza odwołanie.
- 15 października 2025. Sąd Okręgowy w Warszawie (XXIII Zs 101/25) odrzuca skargę Ekosystemu w sprawie odpowiedzialności za poziomy recyklingu. Sąd stwierdził, że skarga nie zawierała rozwinięcia zarzutów, a pełnomocnik nie przedstawił ich także na rozprawie. Sąd nie może wyręczać profesjonalnego pełnomocnika.
- Październik 2025. Druga umowa z wolnej ręki: 192 mln zł.
- 30 grudnia 2025. Ekosystem unieważnia przetargi we wszystkich sektorach i sugeruje wyciek informacji.
- 9 marca 2026. KIO uznaje unieważnienie za sprzeczne z prawem. Ekosystem nie zdołał uprawdopodobnić zdarzeń, które miały je uzasadniać.
- Marzec 2026. Trzecia umowa z wolnej ręki: 204 mln zł.
- 5 marca 2026. Przeszukania CBA i prokuratury (patrz niżej).
- 9 kwietnia 2026. Po miesiącu od wyroku Ekosystem „unieważnia unieważnienie”.
- 3 czerwca 2026. Po kolejnym odwołaniu Ekosystem znów unieważnia postępowania.
- 27 lipca 2026. Nowy przetarg, tym razem na 4 lata, o wartości ok. 2 mld zł według Ekosystemu i ok. 2,5 mld zł według naszych wyliczeń z opcją i waloryzacją. Prezes zapowiadał rozstrzygnięcie we wrześniu.
- 1 września 2026. Wchodzą w życie awaryjne umowy z wolnej ręki, obowiązują do 28 lutego 2027 r.
- 12 października 2026. KIO ogłasza wyrok w sprawie odwołań wykonawców. Ekosystem musi zmienić specyfikację.
- 30 października 2026. Planowane otwarcie ofert. Po ocenie ofert i ewentualnych kolejnych odwołaniach wykonawca potrzebuje jeszcze ok. dwóch miesięcy na mobilizację. Kolejne przedłużenie umów z wolnej ręki jest w naszej ocenie praktycznie nieuniknione.
Dlaczego „wolna ręka” jest problemem
Tryb z wolnej ręki jest w prawie zamówień publicznych zarezerwowany dla sytuacji wyjątkowych, gdy konkurencyjna procedura jest obiektywnie niemożliwa, a przyczyny nie leżą po stronie zamawiającego. Wrocławscy urzędnicy zapewniają o legalności takich umów. Naszym zdaniem trudno mówić o braku winy po stronie miasta, skoro przegrane sprawy i niewykonane terminy to efekt działań spółki. Skutek jest taki, że dotychczasowi wykonawcy pracują bez konkurencji, na warunkach, których szczegółów miasto nie ujawnia. Rada Miejska musiała dodatkowo przesunąć na system ponad 40 mln zł.
4. Nieudolność czy sabotaż?
To pytanie zadajemy od 2025 r. i nie twierdzimy, że znamy odpowiedź, bo nie mamy uprawnień śledczych. Przedstawiamy fakty, które każdy może zweryfikować, i wnioski, które z nich wyciągamy.
Fakty:
- Przez ponad rok Ekosystem przegrywał sprawy przed KIO i sądami, w tym w sposób opisany w wyroku z 15 października 2025 r.
- Poza odwołaniami wykonawców dokumentacja przetargu nie była gotowa w terminach, które spółka sama zapowiadała. Po unieważnieniu przetargu 3 czerwca 2026 r. kolejny ogłoszono dopiero 27 lipca, mimo wcześniejszych deklaracji o gotowej dokumentacji.
- Spółka zwolniła pracownicę, która ostrzegała zarząd przed błędami. Państwowa Inspekcja Pracy uznała zwolnienie za bezprawne, a pracownica została przywrócona do pracy.
- Spółka złożyła zawiadomienie do prokuratury na radnego, który domagał się dokumentów.
- Każdy miesiąc bez rozstrzygnięcia przetargu to miesiąc umów z wolnej ręki dla firm, które już obsługują miasto.
Nasza ocena: istnieją granice nieudolności. Za nimi jest już tylko sabotaż albo bezprawne działanie w czyimś interesie. Wyjaśnić to powinny organy ścigania. Do tego czasu mieszkańcy płacą rachunek.
Dlatego od początku żądamy dokumentów. Ekosystem konsekwentnie odmawiał radnym dostępu do audytu postępowania przetargowego. Na pytanie, co spółka ma do ukrycia, nie ma odpowiedzi.
5. Ludzie, powiązania i pieniądze
Kto kierował systemem.
- Michał Młyńczak. Wiceprezydent Wrocławia nadzorujący gospodarkę odpadów, odwołany 18 maja 2026 r. W tym samym czasie został prezesem Ekosystemu, bez konkursu.
- Paweł Karpiński. Prezes Ekosystemu do maja 2026 r., potem wiceprezes. Wcześniej radny PO, wyrzucony z KO. Za 2025 rok dostał nagrodę ok. 69 tys. zł mimo klapy przetargu.
- Renata Granowska. Pierwsza wiceprezydent, odwołana 18 maja 2026 r., następnie powołana do zarządu MPK w nowo utworzonym stanowisku wiceprezesa.
Nagrody i posady. Według Onetu odwołani wiceprezydenci dostali przed odwołaniem nagrody zastępujące trzymiesięczne odprawy. Ratusz odmówił podania kwot, nasz szacunek to ok. 150 tys. zł łącznie. Nagrody zostały zwrócone dopiero po zapytaniu w tej sprawie i po objęciu posad w spółkach. Sutryk obiecywał konkursy na stanowiska w zarządach, które nie odbyły się.
Powiązania rodzinne i towarzyskie (według ustaleń „Gazety Wyborczej” i naszych własnych):
- Mąż posłanki Anny Sobolak (KO), wcześniej wiceprezes Ekosystemu, wystawiał po odejściu z funkcji faktury jednej z firm śmieciowych, według ustaleń prasy na ok. 60 tys. zł (trzy faktury). Posłanka i jej mąż zaprzeczają zarzutom o spotkania w tej sprawie z urzędnikiem miejskim.
- Firmy śmieciowe sponsorowały kluby sportowe, w których prezesem był mąż Renaty Granowskiej. Czy sponsoring był formą korzyści dla kogokolwiek? Na pewno rodzina Granowskich na tym nie straciła. A loga sponsorów zniknęły z listy sponsorów na stronie klubu.
- Posłanka Sobolak jest aktywna w tematyce odpadów w Sejmie. Z formalnego punktu widzenia nie stwierdzono konfliktu interesów, uważamy jednak, że takie relacje wymagają szczególnej uwagi.
Szeroko opisaliśmy te powiązania w tekście „Miliardy Wrocławia pod kontrolą śmieciowej ośmiornicy”.
„Mafia”? Skąd to słowo. Używamy słów „ośmiornica” i „układ” jako publicystycznych określeń sieci powiązań polityki, urzędu i biznesu. Mówimy o „paramafijnych” relacjach w tym sensie, że mają charakter zamkniętego układu wzajemnych korzyści i zmowy milczenia, a nie że stwierdzamy popełnienie przestępstw zorganizowanych. Skąd Sycylia: to politycy KO, Robert Leszczyński i Sebastian Lorenc, na lipcowej sesji straszyli radnych „scenariuszem sycylijskim”, gdyby nie przegłosowali podwyżki. A były prezydent Wrocławia i europoseł KO Bogdan Zdrojewski publicznie nazwał sytuację w odpadach „katastrofą”.
6. Prokuratura i CBA
- Od 2025 r. SOS Wrocław i radni klubu Naprawmy Przyszłość (Piotr Uhle, Jakub Janas, Jakub Nowotarski) kontrolowali Ekosystem i żądali dokumentów. Spółka, a potem wiceprezydent Młyńczak, odmawiali ich udostępnienia.
- 10 września 2025. SOS wnioskuje do Najwyższej Izby Kontroli o pilną kontrolę.
- Jesień 2025. Radny Piotr Uhle składa zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstw: przekroczenia uprawnień, niegospodarności, prześladowania sygnalisty i zakłócania przetargu. Zapowiedział je na konferencji 11 listopada 2025 r. Wcześniej wnioskował, żeby takie zawiadomienie złożyła Rada Miejska. Nikt tego nie zrobił.
- Ekosystem złożył do prokuratury zawiadomienie przeciwko radnemu, twierdząc, że utrudnia on przetarg.
- 5 marca 2026. Na zlecenie prokuratorów z Prokuratury Krajowej CBA przeszukuje Ekosystem i Urząd Miejski i zabezpiecza dokumenty w kilkunastu lub ponad dwudziestu lokalizacjach, według różnych relacji. Publiczne komunikaty mówiły o „czynnościach kontrolnych”, ale to były czynności procesowe.
- Sierpień 2026 – radnego Uhle wzywa na przesłuchanie policja i wypytuje o interpelacje i zapytania kierowane do spółki i urzędu miasta.
- Śledztwo trwa, nikomu nie postawiono zarzutów.
Warto pamiętać, że śledztwo to nie wyrok. Dziś nie wiemy, jak się zakończy. Wiemy tylko, że państwo potraktowało sprawę na tyle poważnie, że wchodzi do urzędu z nakazem.
7. Rada Miejska: kto bronił mieszkańców, a kto nie
- 26 kwietnia 2026. Klub Naprawmy Przyszłość wnioskuje o powołanie doraźnej komisji do zbadania systemu odpadów i wypracowania rekomendacji obniżenia opłat. Wniosek o jej odrzucenie złożył wiceprezydent Młyńczak i poparło go 19 radnych KO. 10 radnych było przeciw, 2 się wstrzymało. W tym samym czasie Czechowice-Dziedzice powołały podobną komisję. Zamiast niej miasto powołało zespół przy Ekosystemie, czyli przy podmiocie, który sam jest przedmiotem zarzutów.
- Lipiec 2026. Rada podnosi opłatę do 55 zł. Obiecano wcześniej, że do czasu umów z wolnej ręki nie będzie podwyżki.
- 26 sierpnia 2026. Rada rozpatruje skargę do WSA na uchwałę podwyżkową, opartą na zarzucie nierzetelnych wyliczeń. W momencie podwyżki nie było wiadomo, ilu jest w mieście mieszkańców i płatników. 23 radnych (17 z KO, 5 z Lewicy, 1 niezrzeszony) głosowało za oddaleniem skargi, 10 przeciw (cały klub PiS i klub Naprawmy Przyszłość). Przewodnicząca obrad nie dopuściła głosowania nad wnioskiem o wstrzymanie wejścia w życie podwyżek.
Publikujemy pełną listę głosowań w tekście „Lista hańby”. Uważamy, że radni, którzy zagłosowali za oddaleniem skargi, nie obronili interesów mieszkańców.
8. Spalarnia: ostatni element układanki?
Wrocław przez lata mówił spalarni „nie”. Prezydent Sutryk deklarował to wielokrotnie. W 2023 r. wiceprezydent Mazur mówił wprost, że miasto nie widzi ekonomicznego sensu w inwestycji za ponad miliard złotych. W styczniu 2026 r. Sutryk powiedział już o spalarni: „to jest potrzebne”. Wiceprezydent Roman: „lepiej to zrobić późno niż wcale. Już budujemy”.
Dlaczego uważamy, że to zły pomysł:
- Spalanie to nie recykling. Wrocław w 2026 r. musi osiągnąć 56% recyklingu (w 2030 r. 60%, w 2035 r. 65%) i według samego prezesa Ekosystemu tego nie osiągnie. Spalarnia nie pomoże, bo każda tona spalona nie trafia do recyklingu.
- Koszt i ryzyko ETS. Szacowany koszt to ok. 1,5 mld zł. Unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2 obejmuje coraz więcej instalacji, a według branży uprawnienia mogą podnieść koszt spalenia tony odpadów nawet o kilkadziesiąt procent. Dokładne terminy i skalę kosztów rozstrzygną decyzje Komisji Europejskiej.
- Polska ma nadmiar mocy. Według stowarzyszenia STOP Wrocławskiej Spalarni w kraju działa lub powstaje blisko 70 instalacji o wydajności ponad 6,5 mln ton rocznie, a zapotrzebowanie wynosi ok. 4 mln ton i powinno spadać. Spalarnia musi dostawać odpady. Szwecja importuje śmieci, żeby własne instalacje się opłacały.
- Utrwalenie zależności. Trzy z czterech najbliższych składowisk należą do firm, które dziś obsługują Wrocław. Operator spalarni uzyskałby przewagę w kolejnych przetargach, a miasto utrwaliłoby uzależnienie od branży na dekady.
- Zdrowie i konflikt społeczny. Mieszkańcy Trójstyku (Wrocław, Długołęka, Wisznia Mała) od lat protestują, a inicjatywa STOP spalarni zgromadziła tysiące podpisów.
Alternatywa: sortownie nowej generacji, kompostownie, biogazownie i mobilne punkty zbiórki. Bydgoszcz zbudowała sortownię w 3,5 roku, za 89 mln zł netto, z czego ponad 41 mln dał NFOŚiGW, osiągając ok. 90% skuteczności odzysku frakcji. Wrocław nie złożył wniosków o dofinansowanie i nie zbudował nawet kompostowni o planowanej przepustowości ponad 20 tys. ton.
Dolny Śląsk jest ostatnim województwem bez spalarni. Uważamy, że to nie zaległość, tylko przewaga, bo można uczyć się na błędach innych.
9. Codzienność: PSZOK-i i dane mieszkańców
- Na prawie 700-tysięczne miasto mamy trzy punkty selektywnej zbiórki odpadów (PSZOK). Punkt przy ul. Janowskiej jest zamknięty od 21 września, a ten przy ul. Szwajcarskiej bywa zamykany w ciągu dnia z powodu przepełnienia.
- Dane osobowe pod groźbą grzywny. Po przegranej przed KIO Ekosystem zaproponował zmianę regulaminu, według której właściciele nieruchomości mieliby podawać m.in. imię, nazwisko, telefon i e-mail, pod rygorem grzywny. Uważamy, że przepis wykracza poza delegację ustawową i jest niezgodny z RODO. Ustawa pozwala określić sposób zgłaszania lokalizacji, a nie zakres danych.
- Kary za recykling. Sąd uznał, że odpowiedzialność za niespełnienie poziomów spoczywa na mieście, a nie na wykonawcach. Przy skali systemu to kary, które zapłacimy z budżetu miasta, a więc kosztem szkół, dróg i parków. Prezes Ekosystemu przyznał, że nie obliczał ich wysokości.
10. Co trzeba zrobić
- Zmiany personalne. Dziś odpowiedzialni za system nie mogą go naprawiać, bo sami są jego częścią. Postulujemy odwołanie Michała Młyńczaka i Pawła Karpińskiego, ale to za mało – odejść muszą osoby, które dawały im polityczny parasol do działań szkodliwych dla interesu miasta.
- Powołać w Radzie Miejskiej komisję doraźną, która zbada system i wypracuje rekomendacje obniżenia opłat.
- Rozstrzygnąć przetarg w uczciwej, konkurencyjnej procedurze, z jawnymi dokumentami.
- Zrezygnować z czteroletnich kontraktów zawieranych przez ustępującą władzę, które wiążą ręce następcom po wyborach w 2029 r.
- Zbudować własne instalacje: m.in. sortownię, instalację doczyszczania odpadów, biogazownię, rozbudować kompostownię. Wykorzystać dotacje i rozwiązania, których Wrocław dotąd nie szukał.
- Uszczelnić system opłat. Dziś nie płaci ok. 200 tys. potencjalnych płatników.
- Odbudować miejskie przedsiębiorstwo zdolne do realnej konkurencji z oligopolem.
- Pełna jawność. Umowy z wolnej ręki, audyt przetargu, rozliczenie nagród i kosztów siedziby Ekosystemu.
11. Co dalej i jak możesz pomóc
- „Cofamy podwyżki.” Obywatelska inicjatywa uchwałodawcza, której celem jest przywrócenie opłaty sprzed podwyżki i wymuszenie oszczędności w miejskich spółkach (jednoosobowe zarządy, rady nadzorcze zmniejszone do trzech osób, koniec nominatów partyjnych). Wspólnie z PiS, Razem, Nową Falą i Konfederacją zebraliśmy w dwa tygodnie wymaganą liczbę podpisów i złożyliśmy je 12 października 2026 r. Teraz czas na test dla radnych: zobaczymy, czy uchwała trafi pod obrady, czy większość spróbuje zablokować jej dyskusję.
- Biała księga. Zapraszamy organizacje, mieszkańców i opozycję do współtworzenia zbioru afer, niedotrzymanych obietnic i nadużyć obecnej władzy. Zgłoszenia na adres kontakt@soswroclaw.pl.
- Referendum. Jeżeli rada trzymana w garści przez układ powiązań nie reaguje, pozostają narzędzia demokratyczne, w tym referendum w sprawie odwołania władz. Rozważamy je i będziemy o nim informować.
- Podaj dalej. Każdy z naszych tekstów możesz udostępnić. Bez informacji jesteśmy bezbronni.
FAQ: najczęstsze pytania
Dlaczego we Wrocławiu śmieci są najdroższe w Polsce? Naszym zdaniem dlatego, że miasto nie ma własnych instalacji i pozycji negocjacyjnej, a przetargi nie są rozstrzygane, więc dotychczasowi wykonawcy pracują bez konkurencji. Ta sama firma w Chrzanowie wycenia tonę bioodpadów na 746 zł, a we Wrocławiu na 1310 zł. Sieć wzajemnych powiązań i relacji o charakterze paramafijnym sprawił, że nasz system bada CBA i Prokuratura Krajowa.
Ile kosztuje odbiór odpadów we Wrocławiu? Od 1 września 2026 r. 55 zł miesięcznie od osoby. Pułap ustawowy to 70 zł – to nie jest jeszcze ostatnie słowo układu śmieciowego.
Co to jest umowa z wolnej ręki i dlaczego jest problemem? To zawarcie umowy bez przetargu, dopuszczalne w sytuacjach wyjątkowych. Wrocław zawarł trzy takie umowy na ok. 532 mln zł, a obecne obowiązują do 28 lutego 2027 r. Brak konkurencji oznacza wyższe ceny.
Co się dzieje z przetargiem na odpady? Przetargi ogłoszone w marcu 2025 r. unieważniono, nowy ogłoszono 27 lipca 2026 r. KIO 12 października wydała wyrok w sprawie odwołań, otwarcie ofert zaplanowano na 30 października, ale terminy wielokrotnie przesuwano.
Kto bada aferę śmieciową? Prokuratura Krajowa i CBA. 5 marca 2026 r. przeszukano Ekosystem i Urząd Miejski. Zarzutów nikomu dotąd nie postawiono.
Kim są Młyńczak i Karpiński? Michał Młyńczak, były wiceprezydent Wrocławia, od maja 2026 r. prezes Ekosystemu. Paweł Karpiński, prezes Ekosystemu do maja 2026 r., teraz wiceprezes.
Czy Wrocław zbuduje spalarnię? Władze miasta coraz otwarciej mówią o takiej inwestycji, mimo wcześniejszych deklaracji, że spalarni nie będzie. Kosztowałaby ok. 1,5 mld zł. Naszym zdaniem utrwaliłaby zależność miasta od branży odpadowej.
Co to jest „Cofamy podwyżki”? Obywatelska inicjatywa uchwałodawcza o przywróceniu opłaty sprzed podwyżki i wymuszeniu oszczędności w spółkach miejskich. Podpisy złożono 12 października 2026 r.
Czy kary za nieosiągnięcie recyklingu zapłacą mieszkańcy? Sąd uznał, że odpowiedzialność ponosi miasto, więc kary spadną na budżet gminy, czyli na mieszkańców, choć nie w formie opłaty za odpady.
Status prawny i stanowiska stron
Teksty SOS Wrocław są publicystyką i dokumentacją pracy radnych i stowarzyszenia. Oddzielamy fakty (daty, wyroki, kwoty, głosowania) od ocen, które wyraźnie oznaczamy jako nasze. Śledztwo prokuratury i CBA jest w toku i nikomu nie postawiono zarzutów, a każdy jest niewinny do czasu prawomocnego wyroku.
Nasze teksty o aferze śmieciowej
Najważniejsze teksty:
- Afera śmieciowa: doktryna szoku po wrocławsku
- Śmieciowy układ dusi Wrocław
- Spalarnia, czyli kolejny biznes śmieciowej mafii
- Miliardy Wrocławia pod kontrolą śmieciowej ośmiornicy
- Sycylia we Wrocławiu? Nie tylko my dostrzegamy mafijne mechanizmy
Afera śmieciowa:
- Pół miliarda bez przetargu, 407 dni paraliżu
- Kompromitujący rok nieudolności
- Śmieciowa ośmiornica pod politycznym parasolem? CBA, prokuratura i afera
- Czy we Wrocławiu działa śmieciowa ośmiornica?
- 40 milionów strat i zawiadomienie do prokuratury
- Czy nieudolność miejskiej spółki doprowadzi do horrendalnych podwyżek?
- Uwaga Wrocławianie! Poważna ekipa szykuje się do skoku na Wasze portfele
- Nieudolność czy sabotaż? Podwyżka do 55 zł
- Paramafijne śmieciowe relacje władz Wrocławia, czas na białą księgę
- Lista hańby: 23 radnych po stronie śmieciowej mafii
- Czy elity Wrocławia potrzebują Zdrojewskiego, by zrozumieć skalę katastrofy?
Spalarnia:
Inne:
- Pierwsza praca dla Grzegorza Romana: wyjaśnić aferę śmieciową
- Powstanie speckomisja rady? W Czechowicach, nie we Wrocławiu
- Kolejna umowa z wolnej ręki na odbiór odpadów
- Podpisy złożone: Wrocławianie mówią „dość” kolesiostwu i drożyźnie
- Granowska zostawiła po sobie CBA, prokuraturę i słone rachunki
- Posady w spółkach to za mało: nagrody dla byłych wiceprezydentów
- Jak czarował rzeczywistość prezes Ekosystemu
- Wyłudzą Twoje dane albo zapłacisz 5000 zł
- Wrocławski kryzys PSZOK-ów
- Cofamy podwyżki: wrocławska opozycja łączy siły
- Śmieciowy chaos, polityczne stołki i zdrada mieszkańców

